Okrucieństwa faszyzmu i komunizmu bledną przy izraelskim aparacie terroru i wykształconej tam formie wykorzystania psów.

Pies w więzieniu Megiddo - źródło materiału wideo: https://x.com/Ebrar_2323/status/2039832307226362353


Gwałty na Palestyńczykach z wykorzystaniem psów

Organizacje praw człowieka wskazują na systemowy charakter przemocy seksualnej w izraelskich ośrodkach detencyjnych.

Wiodąca palestyńska organizacja praw człowieka opublikowała zeznanie byłego więźnia, który twierdzi, że strażnicy w izraelskim ośrodku detencyjnym użyli psa do jego gwałtu. Relacja ta jest najnowszą z co najmniej czterech podobnych świadectw dotyczących ośrodka Sde Teiman oraz innych miejsc przetrzymywania.

Według Palestyńskiego Centrum Praw Człowieka (PCHR) mężczyzna ujawnił, że podczas pobytu w Sde Teiman – który stał się w ostatnich miesiącach powszechnie znany w związku z przeciekami pokazującymi skrajne nadużycia – był poddawany torturom, w tym przemocy seksualnej z udziałem psa. Basel Alsourani z PCHR powiedział w rozmowie z Novara Media, że takie metody mają na celu „złamać ludzi, zniszczyć ich życie i zdolność do funkcjonowania”.

W marcu komisja śledcza ONZ stwierdziła, że stosowana przez Izrael przemoc seksualna wobec Palestyńczyków ma charakter systemowy i służy do „dominowania, represjonowania i wyniszczenia narodu palestyńskiego w całości lub w części”.

Zeznania byłych więźniów

Były więzień przesłuchany przez PCHR po 19 miesiącach detencji opisał, że na początku pobytu został zabrany wraz z innymi zatrzymanymi w miejsce „z dala od kamer”, gdzie mieli zostać rozebrani, bici i poniżani. Kolejno – jak twierdzi – strażnicy doprowadzili do sytuacji, w której pies został użyty do jego zgwałcenia. Mężczyzna mówi o poważnej traumie i załamaniu psychicznym.

Inny zatrzymany, 18-latek, opisał podczas rozmowy z PCHR, że on i inni więźniowie byli gwałceni przy użyciu przedmiotów, a podczas tych tortur obecny był również pies „jakby przygotowywany do ataku”. Mówił o „złamaniu godności i nadziei na życie”.

Wcześniej, palestyński prawnik Fadi Saif al-Din Bakr zeznał dla Euro-Med Monitor oraz w dokumencie Al Jazeery, że widział sytuację, w której strażnicy mieli użyć psa do zgwałcenia jednego z więźniów.

W 2024 roku dziennikarz Mohammed Arab z Al Araby TV mówił prawnikowi odwiedzającemu Sde Teiman, że był świadkiem, jak żołnierze stosowali wobec więźniów przemoc seksualną z udziałem psów.

Raport PCHR: tortury tak powszechne, że stanowią element ludobójstwa

W maju PCHR opublikowało raport oparty na wywiadach z ponad 100 osobami zatrzymanymi w latach 2023–2024. Organizacja stwierdziła, że skala tortur — w tym przemoc seksualna, rażenie psami, bicie, poniżanie i pozbawienie podstawowych praw — jest tak wielka, że stanowi akty ludobójcze.

Wielu torturowanych było pracownikami kluczowych sektorów społecznych: lekarzami, nauczycielami, dziennikarzami, ratownikami medycznymi.

Jedno ze świadectw opisuje przypadek 48-letniego mężczyzny, który mówił, że psy były na niego szczute w kilku ośrodkach detencyjnych, a w jednym z nich widział mężczyznę, który zmarł po poważnych obrażeniach zadanych przez psa.

Psy z europejskich hodowli

Nie jest jasne, skąd pochodzą psy używane w izraelskich ośrodkach detencyjnych, ale ekspert wojskowy John Spencer wskazuje, że jednostka Oketz — specjalna jednostka psów bojowych IDF — pozyskuje większość psów z Europy.

Między październikiem 2023 r. a lutym 2025 r. firmy w Holandii otrzymały licencje na eksport co najmniej 110 psów do Izraela — ustaliło holenderskie Centrum Badań nad Korporacjami (SOMO). Najwięcej licencji miała firma Four Winds K9.

PCHR zapowiedziało, że we wrześniu ich delegacja uda się do Holandii, gdzie spotka się z przedstawicielami Międzynarodowego Trybunału Karnego i przedstawi dowody zebrane w sprawie tortur.

Organizacja znalazła się ostatnio wśród trzech palestyńskich podmiotów objętych sankcjami USA — po tym, jak współpracowała z MTK przy sprawach dotyczących izraelskich urzędników. Alsourani podkreślił, że sankcje poważnie utrudniają działania dokumentacyjne i śledcze.

Źródło: https://novaramedia.com/2025/11/25/israeli-prison-guards-are-using-dogs-to-rape-palestinians-former-detainees-say
Źródło: https://vivapalestyna.pl/gwalty-na-palestynczykach-z-wykorzystaniem-psow/


Jak psy wykorzystywali Niemcy?

Wykorzystanie psów w niemieckich obozach koncentracyjnych i obozach zagłady było jednym z najbardziej brutalnych elementów systemu terroru stworzonego przez SS. Zwierzęta te nie były tam przypadkowo – stanowiły starannie zaplanowane i zinstytucjonalizowane narzędzie kontroli, zastraszania oraz tortur.

Początkowo w obozach pojawiały się prywatne psy strażników, jednak od 1942 roku, z inicjatywy Heinricha Himmlera, ich wykorzystanie stało się powszechne i uregulowane odgórnymi przepisami. W Głównym Urzędzie Gospodarki i Administracji SS (SS-WVHA) utworzono nawet specjalny referat zajmujący się psami strażniczymi i tropiącymi (tzw. Hundestaffel).

Najczęściej do tego celu szkolono owczarki niemieckie, dobermany, boksery oraz rottweilery.

Niemcy wykorzystywali psy w obozach do kilku głównych celów:

1. Narzędzie terroru i tortur

Psy były celowo tresowane na "wściekłe bestie" i uczone agresji wobec ludzi w pasiakach. Dla wielu sadystycznych strażników i strażniczek SS szczucie więźniów psami stało się formą rozrywki i wymierzania kar.

  • Ataki na komendę: Psy były szkolone, by na rozkaz rzucać się na najsłabszych, chorych lub nowo przybyłych więźniów. Zwierzęta dotkliwie gryzły, okaleczały, a w wielu przypadkach wręcz zagryzały ofiary na śmierć. Świadkowie wspominali, że psy były niekiedy tresowane do atakowania konkretnych części ciała (np. genitaliów u mężczyzn czy piersi u kobiet).
  • Znani oprawcy: Mrocznymi symbolami tego okrucieństwa przeszli do historii tacy zbrodniarze jak Kurt Franz (komendant obozu w Treblince), który posiadał potężnego psa o imieniu Barry. Na komendę: „Człowieku, bierz tego psa!” (gdzie „człowiekiem” Franz ironicznie nazywał psa, a „psem” więźnia), zwierzę rzucało się na ofiarę. Z kolei w Auschwitz i Ravensbrück z okrucieństwa i szczucia kobiet psami słynęła strażniczka Irma Grese.

2. Pilnowanie więźniów i oszczędność kadr

Himmler zakładał, że szerokie wykorzystanie psów pozwoli zaoszczędzić na liczbie ludzkich strażników, których można było wysłać na front.

  • Psy patrolowały tereny obozu wzdłuż ogrodzeń z drutu kolczastego.
  • Asystowały strażnikom podczas nadzorowania tzw. komand roboczych (grup więźniów pracujących często poza terenem obozu). Obecność warczącego psa skutecznie zniechęcała do jakichkolwiek prób buntu czy ucieczki.

3. Kontrola tłumu

Psy były nieodłącznym elementem selekcji na rampach kolejowych (m.in. w Auschwitz-Birkenau). Ich głośne, agresywne ujadanie, potęgowane przez krzyki esesmanów, miało wywołać panikę, dezorientację i posłuszeństwo wśród tysięcy ludzi wysiadających z bydlęcych wagonów. Zgodnie z koncepcją SS, psy miały okrążać i zaganiać więźniów w taki sam sposób, w jaki psy pasterskie pilnują stada. Wykorzystywano je również do konwojowania więźniów podczas marszów śmierci pod koniec wojny.

4. Tropienie zbiegów

W przypadku udanej ucieczki więźnia z obozu, natychmiast wysyłano za nim psy tropiące. Zwierzęta te bezbłędnie podejmowały trop, a pościg najczęściej kończył się tragicznie. Jeżeli uciekinier nie został natychmiast rozstrzelany przez pościg, był często dotkliwie raniący lub wręcz rozszarpywany przez wytresowane zwierzęta po ich dobiegnięciu na miejsce.

Makabryczny kontrast

Historia psów obozowych wiąże się również z uderzającym kontrastem moralnym. W czasie, gdy setki tysięcy więźniów umierało z głodu, wycieńczenia i chorób, obozowe psy cieszyły się doskonałymi warunkami. Przebywały w specjalnie wybudowanych psiarniach (do dziś zachowały się m.in. budynki psiarni w dawnym obozie Stutthof czy Buchenwald), znajdowały się pod stałą opieką weterynaryjną i były karmione wysokojakościowymi racjami żywnościowymi, w tym świeżym mięsem i płatkami owsianymi. Przez SS-manów po godzinach służby były traktowane z czułością i głaskane, podczas gdy na placu apelowym służyły jako śmiercionośna broń.

 

 


Narażamy się obcym służbom specjalnym i grupom interesów kontrolującym III RP, patrząc na ręce władzy i podejmując interwencje w ważnych sprawach społecznych. Mamy świadomość, że wykonywanie obywatelskiego i prawnego obowiązku niesie poważne ryzyko dla nas i naszych rodzin. Dlatego licząc się z potencjalnym atakiem, zwłaszcza ze strony służb, z ostrożności oświadczamy, że dbamy o zdrowie i nikt z nas nie zamierza popełnić samobójstwa, zginąć w wypadku ani nagle umrzeć. 

Osobiście płacę wysoką cenę za występowanie w obronie atakowanych oskarżeniami o mowę nienawiści, podejmowanie interwencji i kontrolowanie działalności władzy oraz prokuratury. Jeśli możesz, wesprzyj mnie drobną kwotą: https://zrzutka.pl/gx2axn

Jesteś sędzią, prokuratorem, policjantem? Posiadasz wiedzę o nieprawidłowościach, wykorzystywaniu organów państwa do antypolskiej działalności, zwłaszcza ingerencji obcych służb specjalnych w pracę policji, prokuratury i sądu? Zawiadom nas o tym. Masz obowiązki polskie wynikające z ustaw oraz ślubowania.

 

Używamy cookies
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.